Wizyta rodziny

Rodzina niby stara się odwiedzać naszego podopiecznego i robi zamęt. Ja to w zupełności rozumiem, ale także rozumiem starszego człowieka, który chce mieć spokój i sobie odpoczywać, albo żyć jak chce. My mamy tylko mu w tym pomagać i wykonywać czynności, które mamy w umowie. Czasami mnie denerwuje nawet przyjście rodziny na kawę i kontrolowanie, czy my robimy to dobrze i nie oszukujemy. Kwestia tego, by jakoś z tego wybrnąć i mieć dobrą minę do złej gry, bo przecież sami w zasadzie nic nie robią, ale wymagania, jak w hotelu pięciogwiazdkowym. Jeszcze ten nalot, robienie kawki i podawanie ciasta. Mam dość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *