Spacer w słońcu

Kiedy jesteśmy w pracy w Niemczech jako opiekuni ludzi starszych lub dzieci, to dziennie mamy do dyspozycji dwie godziny przerwy tylko dla nas. Możemy sobie pospać lub wyjść na spacer. Ja nie zawsze mogłam wyjść, bo po perypetiach nocnych byłam zmęczona jak smok. Ale jeżeli noc mogłam przespać normalnie, to „uciekałam” z domu, by pospacerować po ulicach, zwiedzić coś na miejscu, albo do parku bez względu na pogodę. Tam zawsze chodziłam w niedzielę, bo miałam okazję mieć wolne. Rano już szykowałam obiad i zostawiałam potem na „jedynce”, żeby cały czas był ciepły. Obok spaceru, to dobrze, że piec był elektryczny:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *