Forsycje w donicy

No jest wiosna i pięknie się patrzy jak coś kwitnie. Akurat jako opiekunka miałam urlop i wróciłam do domu, tylko zapomniałam, że w zimnej altance zostawiłam forsycje w donicy i liczyłam na to, że w ogóle się przyjmą. Jednak się przyjęły i o dziwo….zakwitły. Radość była ogromna, bo chce człowiek wiedzieć, czy jesień była w porządku, a tutaj taka niespodzianka! Wchodzę do domu, a tutaj żółto. Nie dość, że zarobiłam sobie za granicą, to jeszcze czekał mnie miły widok w domu. Wiosna to jednak robi nam wiele niespodzianek i nie jest ważne, czy w domu czy w ogródku. Jest to chyba najfajniejsza sprawa jak się nam może zdarzyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *